Lubuskie szpitale są zaniepokojone informacją, jaką przekazał im Lubuski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia, zgodnie z którą zmniejszone mają zostać ryczałty dla lecznic postawionych w stan gotowości z powodu pandemii COVID-19. – Jest to niesamowicie krzywdzące i niesprawiedliwe. Musimy mówić jednym głosem, że tak nie można, że to zakłóca bieżącą działalność szpitaliostrzegała Elżbieta Anna Polak, marszałek województwa.  

Podczas spotkania marszałek województwa z dyrektorami i prezesami szpitali rozmawiano o sytuacji finansowanej związanej z walką z COVID-19. Przedstawiciele placówek skarżyli się na działania NFZ i Urzędu Wojewody. Chodzi o korekty ryczałtów PSZ (Podstawowego Szpitalnego Zabezpieczenia), nawet o minus 20 proc. - Szpitalom bezwarunkowo przedstawiono korekty ryczałtów za maj i to na końcu tego miesiąca. Jeżeli dyrektorzy nie zgodzą się z tą korektą, to nie otrzymają płatności za wykonane świadczenia. Jest to niesamowicie krzywdzące dla wszystkich szpitali postawionych w stan gotowości, ponieważ to właśnie te placówki zostały wyznaczone do walki z pandemią na pierwszej linii frontu – powiedziała Elżbieta Anna Polak na specjalnie zwołanej w tym celu konferencji prasowej. Jak dodała, bardziej spodziewała się nagrody, bonusa za to, że szpitale skutecznie zabezpieczyły mieszkańców naszego regionu przed pandemią. - Poradziliśmy sobie z nią najlepiej w kraju. Nie mamy ofiar śmiertelnych i małą liczbę zakażonych, świetnych zarządców i fachową kadrę – podkreśliła.

Do sytuacji odniósł się też dr Marek Działoszyński, prezes Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. – W marcu, z czego się bardzo cieszyliśmy, mówiono nam o mechanizmie wyrównywania ryczałtu w związku z tym, że zaangażowanie szpitali w walkę z pandemią może wpłynąć na ograniczenie ich podstawowej działalności. Aby tego uniknąć mówiono, że lecznice będą mogły skorzystać z tego mechanizmu. Ze zdziwieniem zobaczyliśmy 1 czerwca oświadczenie Lubuskiego Oddziału NFZ z którego wynika, że szpitale, które walczyły z Covidem zostały ukarane obniżeniem wysokości ryczałtu. W przypadku naszego szpitala to korekta ok. 250 tys. zł mniej za maj – powiedział.

Prezes szpitala przypomniał, że w ostatnim okresie szpital otrzymał sporo dodatkowych środków, ale zostały one wykorzystane na walkę z pandemią, czyli m.in. na zapewnienie środków ochrony indywidualnej, remonty, budowę izolatek, zabezpieczenie dodatkowych łóżek, a także opłacenie dodatkowych dyżurów personelu.

Marek Działoszyński podkreślił, że nie do przyjęcia jest sytuacja, aby ryczałt w przyszłym roku miał być naliczany z wykonania w roku bieżącym obarczonego ograniczoną działalnością planową, a także gotowością do walki z pandemią.

Zarząd Województwa, jako podmiot tworzący i właściciel trzech lubuskich szpitali, po wysłuchaniu opinii ich szefów, przygotował stanowisko w postaci listu otwartego do Władysława Dajczaka, wojewody lubuskiego. „Szpitale za swoją morderczą i heroiczną walkę z wirusem są karane w sposób – w naszej ocenie – nieuprawniony i nieetyczny. Wysiłek organizacyjny i finansowy, jaki został poniesiony zarówno przez same lecznice, ich pracowników, jak i Samorząd Województwa Lubuskiego oraz inne podmioty i instytucje, zostaje aktualnie przez NFZ zmieniony w społeczno-finansową klęskę. Decyzja płatnika, jakim jest Fundusz, naraża podmioty lecznicze na wielkie straty finansowe” – czytamy w liście.

 

 

Załączniki:
Pobierz plik (STANOWISKO - list otwarty.pdf)STANOWISKO - list otwarty.pdf[ ]97 kB